Drugi raz w tym roku wybrałam się na przejażdżkę rowerem w zimę :D
w moim mieście śniegu jest dość sporo i bardzo ślisko ale mimo to postanowiłam spróbować jak jeździ się zimą.
Chętnych odsyłam do świetnego poradnika- tutaj.
Znajdziecie tam informacje jak się przygotować do takiej jazdy :)
moje błędy:
![]() |
warto zainwestować w porządne ciepłe rękawiczki |
-przez zbyt cienkie rękawiczki moje palce zdrętwiały już po 10minutach jazdy
-nie wklepałam w twarz tłustego kremu (nigdy tego nie robię bo po prostu nie lubie) i zimno przeszywało mi twarz :P- nie bierzcie przykładu :)
poza tym
stwierdzam, że jazda zimą to coś niesamowitego i naprawdę warto spróbować choć nie jest łatwo.
Gdy zapuściłam się w las kilka razy byłam zmuszona do zejścia z roweru i prowadzenia go a przez jakiś odcinek nawet wziełam rower na plecy bo nie dałam rady prowadzić w śniegu (całe szczęście waży tylko 5kg).
Jeśli takie sytuacje byłyby dla Ciebie problemem to nie warto się zniesmaczać
Lepiej wtedy odpuścić i poczekać do wiosny :)
Ja uwielbiam hardcorowe warunki i przygody.
Dla uśmiechu i zadowolenia które nie opuściło mnie do nocy jestem w stanie tak marznąć.
-Finally something positive-